W nagraniu emocjonalnego „Oh Mother” udział wziął The TwoCity Chorus. Nowy album „Hazel Eyes” ukaże się 21 sierpnia.
Nagrodzonx Grammy, BRIT, Złotym Globem i Oscarem Sam Smith prezentuje nowy singiel. Utwór znajdzie się na albumie „Hazel Eyes”. Następca wydanej w 2023 r. płyty „Gloria” przedstawia współczesną baśń o odwzajemnionej miłości, łącząc bezpośrednią intymność z wielowarstwową narracją.
W przeciwieństwie do poprzedniego singla, powoli rozwijającego się i prowadzącego do euforycznego punktu kulminacyjnego „My Guy”, „Oh Mother” wyraża gwałtowne pragnienie odnalezienia matczynego ukojenia w obliczu zdrady. To jedna z kilku piosenek z albumu „Hazel Eyes”, które powstały wspólnie z The TwoCity Chorus.
– Chór ma odzwierciedlać gniew matki, która jest świadkiem zdrady swojego dziecka – przywołuje pewnego rodzaju boską kobiecą energię. W utworze śpiewa również mój przyjaciel Dante, który był dla mnie matczyną postacią jako dwudziestokilkuletniej osoby queerowej. To jak zgromadzenie głosów niosących siłę – wyjaśnia Sam Smith.
Podobnie jak cały album „Hazel Eyes”, „Oh Mother” powstał we współpracy producenckiej z Davidem Odlumem (Glen Hansard, Josh Ritter) i Simonem Aldredem (Avicii, Liam Gallagher). Artyści stworzyli wyjątkowe brzmienie bazujące na surowej energii instrumentów nagrywanych na żywo. Już od pierwszej linijki („Przypominasz mi największy lęk mojej matki”) utwór nabiera potężnego rozmachu, napędzanego przez donośne partie fortepianu, przesterowane gitary i rytmiczną perkusję. Rozbudowana aranżacja smyczkowa autorstwa Gabe’a Noela (Sombr, Father John Misty) prowadzi do zapierającej dech w piersiach wymiany wokalnej, w którą wchodzą Sam i The TwoCity Chorus.
Większość z 12 utworów, które trafią na „Hazel Eyes” została napisana w Nowym Jorku. Część materiału nagrano w legendarnym studio Electric Lady Studios. Efektem jest album czerpiący z różnorodnych gatunków – od barokowego popu, przez brytyjski folk i outlaw country, po alternatywne R&B – przy jednoczesnym wyeksponowaniu charakterystycznego głosu, z którego znanx jest Sam, oraz szczerego, osobistego sposobu opowiadania historii.
Publiczność po raz pierwszy mogła usłyszeć nowy materiał przy okazji koncertów w ramach rezydentury „To Be Free”. Cykl rozpoczął się w historycznym klubie Warsaw na Brooklynie, a następnie przeniósł się do San Francisco. Sam zasila grono osób, które jako pierwsze występowały na nowo otwartej scenie kultowego Castro Theatre.
Koncerty łączyły największe przeboje z niepublikowanymi jeszcze utworami z nadchodzącej płyty oraz gościnnymi występami artystów takich jak Hozier, Ed Sheeran, Brandi Carlile, SIENNA SPIRO czy Kim Petras.
Wśród premierowych kompozycji znalazły się m.in. wspomniany już premierowy singiel „My Guy” – czuły i bardzo osobisty list miłosny napisany wspólnie z Feist, która pojawia się również w zmysłowym „Moondance”, a także inspirowany muzyką country utwór „Constant Companion”, opowiadający o złożoności prawdziwej miłości. Każda z tych piosenek daje przedsmak emocjonalnej głębi i stylistycznego rozmachu albumu.

