W nowym singlu „LIE TO ME” Malik Harris porusza temat oszukiwania samego siebie oraz napięcia między autentycznością a odgrywaniem ról – zarówno w relacjach, jak i przede wszystkim wobec samego siebie.
28-letni wokalista, multiinstrumentalista i songwriter otwiera nowy muzyczny rozdział, zachwycając intymnym, bezpośrednim brzmieniem, które jest bliższe jego prawdziwemu „ja”.
– Przeszedłem przez okres dużych zmian i przewartościowałem wiele rzeczy. Ten utwór bardzo dobrze oddaje nowy etap mojego życia. Po raz pierwszy pracowałem z Adamem von Mentzerem (producentem i songwriterem współpracującym m.in. z FIFTY FIFTY, Neiked i Latto – przyp. red.) i świadomie chciałem odejść od rozbudowanego, niemal filmowego brzmienia na rzecz czegoś bardziej szczerego. Klimat miał być spokojniejszy, ale jednocześnie wciągać słuchacza wyjątkową energią. To muzyka, której można słuchać w domu po ciemku i w słuchawkach, ale także w samochodzie – z opuszczonymi szybami i głośnością ustawioną na maksimum – mówi Malik Harris o powstawaniu swojego nowego singla.
W „LIE TO ME” Malik Harris przedstawia historię, z którą łatwo się utożsamić i która działa na wielu poziomach: – Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że chodzi o relacje, w których ludzie okłamują samych siebie – być może po to, by uniknąć rozstania, ale tak naprawdę napisałem „LIE TO ME” jako wewnętrzny monolog. To bezkompromisowe spojrzenie na samego siebie i wersję siebie, którą chciałbym być – wyjaśnia artysta.
Od debiutu w 2018 r. niemiecko-amerykański artysta konsekwentnie rozwija karierę, odnosząc kolejne sukcesy, m.in. za sprawą EP-ek „Like That Again” i „Home”. Utwór „Rockstars” zapewnił Malikowi miejsce w Top 10 singli i uzyskał status złotej płyty. Harris ma na koncie ponad 200 miliony streamów, ciekawe współprace (m.in. z YouNotUs i COSBY) i koncerty u boku Jamesa Blunta i Toma Odella. Dzięki „LIE TO ME” pokazuje nową, fascynującą stronę swojej twórczości.

