Artysta wspólnie z Salifem Keïtą odkryli na nowo muzyczny skarb.
Jonas Blue prezentuje swój pierwszy tegoroczny singiel, „Madan”. Produkcja daje nowe spojrzenie na kultowy utwór „złotego głosu Afryki”, Salifa Keïty. Reinterpretacja klasycznego hitu idealnie łączy przeszłość i teraźniejszość.
– Kiedy miałem 12 lat, trafiłem „Madan” w remiksie Martina Solveiga w jednym ze sklepów muzycznych w Londynie. Ten utwór pozostał ze mną do dziś. Stał się częścią mojego życia, wpływał przez kolejne lata na moje sety i produkcje. Kiedy zaproponowano mi stworzenie nowej wersji, bardzo wiele to dla mnie znaczyło. Ta piosenka początkowo wydawała mi się nietykalna, ale kiedy otrzymałem oryginalne ścieżki z sesji, wszystko się zmieniło. Były tam piękne, nieznane wcześniej fragmenty utworu w wykonaniu Salifa i jego zespołu. To było jak odkrycie ukrytego skarbu – komentuje Jonas Blue.
Łącząc tradycyjne afrykańskie instrumentarium i wokale z pulsującą elektroniczną linią basu oraz nowymi akordami oddającymi jazzowe ciepło oryginału Keïty, utwór przybiera wielowarstwową, żywą i ponadczasową formę, która jest jednocześnie zupełnie nowa i głęboko znajoma.
– Moim celem było oddanie ducha oryginału, a jednocześnie przeniesienie go do mojego muzycznego świata. Chodziło mi o połączenie tych afrykańskich instrumentów i wokali z dźwiękiem, z którego jestem dziś znany. Nigdy nie zapomnę, gdy zagrałem ten utwór po raz pierwszy w Pacha Ibiza podczas imprezy zamykającej sezon Defected Records. To był mój ostatni występ tego lata. Pamiętam, jak wprowadziłem go do setu i poczułem niesamowitą reakcję parkietu. Brzmiał świeżo, emocjonalnie i inaczej niż reszta mojego występu. „Madan” jest ponadczasowy i jestem dumny, że mogę przedstawić jego magię nowemu pokoleniu, tak jak kiedyś ktoś zrobił to dla mnie – podkreśla artysta.
„Madan” wyraźnie udowadnia nie tylko to, że Jonas Blue potrafi tworzyć chwytliwe utwory do tańca, ale także na to, że potrafi łączyć różnorodne elementy w spójne brzmienie. Po niezwykle udanym dla Jonasa 2025 roku singiel wyznacza dalszy kierunek i zapowiada kolejny etap jego muzycznej drogi.

