Artystka promuje krążek singlem „Wake Up”.
Agnes zrzuca starą skórę i z impetem zanurza się w chaosie swojego nowego, wyczekiwanego albumu „Beautiful Madness”. Następca nagrodzonego szwedzkim odpowiednikiem Grammy „Magic Still Exists” ukaże się 23 stycznia. Album jest odważnym krokiem w stronę poznania samej siebie. Do znanych już słuchaczom singli „Balenciaga Covered Eyes”, „Milk” oraz „Ego” dołączył następny – „Wake Up”.
Wchodząc w świat „Beautiful Madness”, Agnes pokazuje całą bogatą muzyczną drogą, którą przeszła – od nastoletniego popowego fenomenu po nagradzaną songwriterkę i ikonę stylu. Najbardziej przełomowa podróż dokonała się jednak w niej samej.
„Beautiful Madness” to coś więcej niż tytuł albumu – to esencja doświadczeń Agnes z ostatnich lat. To, co zaczęło się jako pomysł na piosenkę, szybko urosło do rangi idei obejmującej duszę całego wydawnictwa. „Beautiful Madness” jest pełne sprzeczności sprzeczności, pokazując jednocześnie siłę i wrażliwość oraz odpuszczając pogoń za perfekcją.
– Zdałam sobie sprawę, że prawdziwe życie tętni właśnie w sprzecznościach, w szaleństwie i niedokończonych sprawach. Można być jednocześnie egoistycznym i kochającym. Brzydkim i pięknym. Zarozumiałym i pokornym. Wszystko mieści się w jednym człowieku – żyje w nim i działa równocześnie. Tym właśnie jest „Beautiful Madness” – mówi Agnes, dodając: – Życie to piękne szaleństwo i dopiero gdy przestajemy gonić za perfekcją, zaczynają dziać się naprawdę interesujące rzeczy.
Tym razem to teksty wyznaczały kierunek. Zamiast zaczynać od melodii, Agnes pozwoliła, by słowa kształtowały muzykę. Efektem jest album, na którym każdy utwór brzmi autentycznie, niesie surowe emocje i wyrazistą osobowość artystki.
Aby nadać nowemu albumowi odpowiedni kształt, Agnes zebrała grono jednych z najbardziej inspirujących szwedzkich autorów i producentów: Kerstin Ljungström, Vincenta Pontare, Salema Al Fakira, Magnusa Lidehälla i Hannę Wilson. Gwiazda nawiązała także współpracę z producentem muzyki house Fransem Bryngelem. Zespół, który współtworzył nowy materiał artystki, ma na koncie pracę m.in. z Aviciim, Madonną, Lady Gagą, The Weeknd, Swedish House Mafią, Salvatore Ganaccim i Sią. Wspólnie stworzyli twórcze środowisko, którego celem było zachowanie pierwotnego impulsu – uchwycenie emocji z najwcześniejszej, surowej wersji każdego utworu.
– Po ostatnim albumie odkryłam kilka prawdziwych pereł – ludzi, z którymi naprawdę chciałam dalej pracować. Zależało mi, by utrzymać kameralny skład również tym razem, by nie zgubić tej intymności. Dzięki temu mogliśmy pójść dalej – zarówno ja, jak i oni. Przekraczaliśmy granice i nie baliśmy się eksperymentów – komentuje Agnes.
Agnes czerpała inspiracje z nieoczywistych źródeł – od bezkompromisowego świata popu Róisín Murphy po cichą moc obrazów Marka Rothko. Dzieł, które potrafią powiedzieć bardzo wiele za pomocą minimalnej ilości środków, w których to surowa esencja niesie największy ładunek emocjonalny.
Za „Magic Still Exists” artystka otrzymała w 2022 r. cztery nominacje do szwedzkich nagród Grammy i wraz z Vincentem Pontare, Salemem Al Fakirem, Kerstin Ljungström i Marią Hazell zdobyła statuetkę dla Kompozytora roku. Agnes ma na koncie prawie pół miliarda streamów, głos doceniany zarówno przez branżę, jak i publiczność, oraz dwie dekady konsekwentnie odnawianej muzycznej tożsamości.
Mieszkająca w Sztokholmie Agnes rozpoczęła swoją karierę bardzo wcześnie – już w wieku 16 lat została rzucona na głęboką wodę. Kolejne lata przyniosły światowe trasy koncertowe, świetnie przyjęte albumy oraz wielki przebój taneczny „Release Me”, który znalazł się w pierwszej dziesiątce w całej Europie i zdobył 1. miejsce na listach Billboard Hot Dance w USA oraz UK Official Dance Chart.

