Grupa promuje materiał teledyskiem do „Sit With”.
HEADSEND podzielili się dziś ze słuchaczami nową EP-ką. Na „A Delicate Balance” znalazło się pięć utworów, w tym zilustrowany teledyskiem, napędzany hipnotyzującą energią i transowymi partiami gitar „Sit With”. Zdjęcia do klipu kręcono w studiu oraz na ulicach Los Angeles. Zespół zatrzymał się tam po intensywnej trasie koncertowej po Wielkiej Brytanii i Europie, by zagrać swój pierwszy w historii koncert w tym mieście podczas Rocknite w klubie The Airliner, a następnie wystąpić jako support The Melvins w San Diego.
Nagrana na żywo w Byron Bay z Nickiem DiDią, EP-ka zaczyna się tam, gdzie kończył się jej poprzednik – „Angel Glands”. Na „A Delicate Balance” zespół pokazuje nowe oblicze, pełne intensywnej i zaraźliwej energii, która charakteryzuje występy HEADSEND.
– „A Delicate Balance” nie jest historią. To po prostu zbiór różnych uczuć. Podoba mi się, że piosenki znaczą dla ludzi różne rzeczy. Nie chcę tego psuć. To jest najlepsza część – mówi o nowym wydawnictwie Rasmus King.
Ostatnie sześć miesięcy całkowicie odmieniło życie HEADSEND. Zespół dał pierwsze koncerty poza Australią, przemierzając Amerykę Północną u boku Eagles of Death Metal, a także występując jako headliner w USA i Kanadzie. Bezpośrednio po amerykańskiej trasie zespół zagrał w niedawno długo wyczekiwane debiutanckie koncerty w Wielkiej Brytanii, dając m.in. porywający koncert na festiwalu All Points East. Następnie HEADSEND zagrali serię koncertów w Europie.
HEADSEND od samego początku budują swoją pozycję przede wszystkim na koncertach. Rasmus King, jego brat Kyuss oraz ich szkolny przyjaciel Bon Soric słyną z niezwykle intensywnych występów i potężnego – zwłaszcza jak na trzyosobowy skład, brzmienia. Po trasie u boku Wunderhorse w Australii w 2025 r., występach z Tool i AC/DC na halowych i stadionowych scenach oraz wyprzedanych własnych koncertach, HEADSEND wyrośli na jeden z najciekawszych zespołów grających ciężką muzykę w Australii. Po występie grupy w Sydney w maju 2026 r. portal Scenestr napisał, że „publiczność była całkowicie zahipnotyzowana występem zespołu”.

