Mina Okabe ma na koncie ponad 500 mln odtworzeń i słuchaczy na całym świecie. Po wydaniu albumu „Papaya” Dunka o japońskich korzeniach jest gotowa na otwarcie nowego etapu kariery. Artystka pracuje nad swoim trzecim albumem, którego pierwszy zwiastun właśnie ujrzał światło dzienne.
W piosence „It’s A New Day” Mina odchodzi od bazującego na autorskich piosenkach dream popu, który zdominował jej dotychczasową karierę.
– Po nagraniu i wydaniu dwóch pierwszych albumów poczułam, że jestem gotowa na eksperymenty. Zaczęłam się zastanawiać, co by się stało, gdybym przestała przejmować się tym, jak moim zdaniem powinnam brzmieć. Od samego początku wiedziałam, że chcę spróbować wykorzystywać swój głos na różne sposoby – mówi Mina.
Artystka porównywała wcześniej swoje piosenki do wpisów w pamiętniku. Obecnie tworzy muzykę, czerpiąc przede wszystkim z rozmów z przyjaciółmi – od krępujących historii po wieczornym wyjściu po emocjonalne dyskusje o życiu i przyszłości. W jej świecie pojawiły się również nowe inspiracje muzyczne. Coraz większą rolę odgrywają rock, folk i indie pop, a kierunek nowych utworów kształtują artyści tacy jak Joni Mitchell, HAIM, Alvvays i The Velvet Underground.
Pierwszą zapowiedzią tej ewolucji jest „It’s A New Day”. Utwór brzmi jasno i bezpośrednio, ale kryje w sobie bardziej gorzką nutę. Okabe śpiewa w nim o próbach wyrwania się z kryzysu emocjonalnego i odkryciu, że czasem jedynym sposobem, by ruszyć dalej, jest danie sobie czasu.
– „It’s A New Day” opowiada o próbowaniu różnych sposobów na wydostanie się z kiepskiego stanu psychicznego, które jednak nie przynoszą większych rezultatów. Myślę, że główne przesłanie dotyczy cierpliwości i łagodniejszego traktowania samej siebie. Piosenka brzmi radośnie, ale jeśli uważnie wsłuchasz się w tekst, okazuje się dość smutna. W zakończeniu pojawia się jednak kilka słów otuchy – wyjaśnia Mina.
– Bardzo się cieszę, że właśnie ta piosenka jest pierwszym singlem z nadchodzącego albumu. Uważam, że sarkazm w tekście oraz radosna melodia i produkcja dobrze wprowadzają w to, co nadejdzie – dodaje artystka.
„It’s A New Day” powstało we współpracy Miny z Nickiem Madsenem i Madsem Kochem. Artystka ponownie połączyła siły z dwoma twórcami, którzy pomogli jej ukształtować kilka utworów na debiutanckim albumie „Better Days”. Po okresie, w którym każde z nich rozwijało się twórczo osobno, cała trójka wróciła do studia z nowymi pomysłami i perspektywami.
Sam utwór powstawał inaczej niż większość piosenek Miny. Zamiast usiąść z gitarą lub przy fortepianie i znaleźć podstawę kompozycji podczas jednej sesji, trio przez kilka dni rozkładało piosenkę na części i składało ją na nowo, tworząc po drodze wiele różnych wersji.
– To było jak układanka, którą próbowaliśmy rozwiązać. Świetnie się bawiłam, rzucając sobie wyzwanie i próbując różnych sposobów pisania piosenek. Nauczyłam się też akceptować fakt, że cały proces może wymagać czasu – mówi Mina.
Eksperymenty związane z „It’s A New Day” zapowiadają szerszą ewolucję na nadchodzącym trzecim albumie artystki. „Better Days” i „Papaya” odzwierciedlały doświadczenia dwudziestoletniej Miny. W kolejnym rozdziale wokalistka znajduje się w innym miejscu – zarówno prywatnie, jak i twórczo – ma nowe historie do opowiedzenia i mniej z góry przyjętych wyobrażeń na temat tego, jak powinny brzmieć.
Szczerość, która zawsze stanowiła sedno muzyki Miny Okabe, pozostaje niezmienna. Tym razem artystka pozwala sobie jednak na więcej swobody i zabawy. Jak sama określa nowy rozdział w trzech słowach, będzie on pełen figlarności, szczerości i emocji.

