Artystka przychodzi do słuchaczy ze słonecznym house-popowym zastrzykiem energii.
bbyclose zaprezentowała nową piosenkę. Porywające do tańca house-popowe „make u mine” to opowieść o momencie, w którym zauroczenie staje się zbyt silne, by dłużej trzymać je w tajemnicy. Artystka zachęca do działania, proponując: Powiedz to jako pierwsza, podkręć głośność i zrób pierwszy krok.
Po lecie, w trakcie którego testowała utwór w swoich setach, bbyclose udostępnia „make u mine” na platformach streamingowych. Bazujący na bezpośrednim, wpadającym w ucho refrenie i dobrej energii kawałek jest zalotną i odrobinę chaotyczną piosenką o tym, że warto zawsze podążać za swoim nastrojem, stawiać na siebie i nie analizować przesadnie żadnej z tych rzeczy.
– „make u mine” to energetyczny house-popowy numer o figlarnym zauroczeniu – o tym, że kogoś pragniesz i nawet nie próbujesz już tego ukrywać. Nagrałam go z Nickiem Henriquesem i Stevie'em Appletonem (Collect 200), a potem jeździłam po Los Angeles, puszczając go w samochodzie na cały regulator. To piosenka, która ma poprawiać nastrój. Niewiele brakowało, a nie zostałaby ze mną. Zarówno Calvin Harris, jak i Fisher chcieli ją nagrać, ale nie mogłam jej oddać. Tego lata stała się stałym elementem moich setów i myślę, że po jej wysłuchaniu również poczujecie lekką obsesję – komentuje bbyclose.
Jako wokalistka i współautorka światowego hitu „Kisses” BL3SS i CamrinaWatsina bbyclose stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych nowych głosów muzyki tanecznej. Wśród jej współpracowników znaleźli się Fisher, Sub Focus, Felix Jaehn, Marlon Hoffstadt i Alok. Jej solowa twórczość jest pełna blasku, kobieca, figlarna i świadoma własnej siły. „make u mine” rozwija ten muzyczny świat, niosąc za sobą falę czystej radości, pożądania i pewności siebie na parkiecie.

