Odizolowana od cywilizacji wyspa w Värmland pomogła GERD odnaleźć formę i wolność, które definiują jej wydany właśnie drugi album. Na „More Water Than Anything” elementy elektroniczne, organiczne i orkiestrowe łączą się bez wtłaczania ich w z góry ustalone ramy. Finalnie album brzmi monumentalnie i bezkompromisowo.
– To najbardziej osobista rzecz, jaką stworzyłam. Wcześniej tak naprawdę nie odważyłam się otworzyć tych drzwi. To oczywiście przerażające i jednocześnie ekscytujące. Dzięki temu teksty zyskały inną głębię – komentuje GERD.
Otoczona lasem, wodą i długimi nocami na wyspie w Värmland, GERD zaczęła eksperymentować z piosenkami, coraz bardziej fascynując się folklorem i istotami nadprzyrodzonymi. Natura odcisnęła piętno na jej wewnętrznym świecie, kształtując zarówno brzmienie albumu, jak i jego tematykę. Słychać to w „Love Economy”, w którym jej wewnętrzne „ja” otrzymuje głos i zostaje przedstawione jako coś, czego nie można kontrolować ani racjonalnie wyjaśnić, ale co pozostaje w pobliżu i daje o sobie znać.
– To jak spotkanie twarzą w twarz z tą częścią siebie, której tak naprawdę nie chcesz oglądać – przyznaje artystka.
Mimo sukcesów ostatnich lat – w tym międzynarodowego uznania dla jej debiutanckiego singla „Lies for a Liar”, zwycięstwa w kategorii Future Artist podczas P3 Guld oraz entuzjastycznie przyjmowanych koncertów – GERD przeszła przez okres, w którym kreatywność przestała być czymś oczywistym. Podczas pracy nad nowym albumem ważne stało się ponowne nawiązanie do bardziej intuicyjnego sposobu tworzenia. Na sposób, w jaki rozwijały się piosenki, wpłynęły również jej sceniczne doświadczenia.
– Uwielbiam grać na żywo i dzielić się tą energią z innymi ludźmi. Chciałam pisać piosenki, przy których można wszystko z siebie wyrzucić, tańcząc, odpuścić i po prostu w tym być – podkreśla wokalistka.
Wyraźnie słychać to w „Crazy”. Jej struktura się zmienia, intensywność narasta, a to, co zaczyna się w kontrolowanym miejscu, stopniowo zmierza w stronę czegoś bardziej nieprzewidywalnego.
– Z każdą nową częścią wszystko coraz bardziej wymyka się spod kontroli. Chciałam, żeby na płycie znalazło się coś, co odzwierciedlałoby to, jak wszystko zmienia się po drodze. Pod koniec możemy razem stracić głowę – mówi GERD.
Pierwszy singiel, „Hurts”, oddaje jeden z głównych stanów emocjonalnych albumu.
– Chodzi o stanie na krawędzi, tuż przed tym, jak grunt się osuwa. O tę sekundę, kiedy zdajesz sobie sprawę, że związek nie przetrwa. Czujesz, że zbliża się ból, i próbujesz go wyprzeć myślami, nawet gdy rzeczywistość już zaczęła się pod tobą rozpadać – komentuje artystka.
W miarę jak album nabierał kształtu, wyspa stawała się dla GERD mniej fizycznym miejscem, a bardziej wewnętrzną przestrzenią, do której mogła wejść.
– Dotarło do mnie, że w większości składamy się z wody, a jednak odczuwamy tak intensywnie. Zbudowaliśmy w naszych głowach całe światy, mimo że tak naprawdę jesteśmy czymś tak prostym. Ten kontrast wydawał się niemal nierealny, szczególnie na wyspie, i myślę, że właśnie tam wszystko się zaczęło – kończy artystka.
GERD
W 2023 r. GERD zwyciężyła w kategorii Future Artist podczas P3 Guld. Jej doceniony przez krytyków debiutancki album „Meet Me in the Blue” z 2024 r. zwieńczył pełne wydarzeń pierwsze lata działalności w branży. Pierwszy singiel wokalistki, „Lies for a Liar”, miał swoją premierę w audycji Zane’a Lowe’a w Apple Music. GERD wykonała później ten utwór hali Avicii Arena podczas transmitowanego w telewizji koncertu Together For A Better Day w 2021 r. W lutym tego roku GERD została globalną ambasadorką programu Spotify EQUAL, dołączając do grona wcześniejszych ambasadorek, wśród których znalazły się Zara Larsson, Sabrina Carpenter i Doechii.

