Lady Makbet, Aida, Leonora, Amelia i Elżbieta de Valois – pięć bohaterek ucieleśnionych przez jeden z najważniejszych głosów współczesnej opery. Na albumie „Lise Davidsen: Verdi” norweska sopranistka po raz pierwszy poświęca całe wydawnictwo muzyce Giuseppe Verdiego, nagranej wspólnie z London Philharmonic Orchestra pod batutą Edwarda Gardnera.
Nakładem Decca Classics ukazał się album „Lise Davidsen: Verdi” – pierwsze wydawnictwo norweskiej sopranistki w całości poświęcone twórczości Giuseppe Verdiego. Materiał został nagrany z London Philharmonic Orchestra pod dyrekcją Edwarda Gardnera i obejmuje sceny z pięciu spośród największych oper kompozytora: „Makbeta”, „Balu maskowego”, „Mocy przeznaczenia”, „Don Carlosa” oraz „Aidy”. Premiera albumu poprzedza inaugurację sezonu 2026/27 w Metropolitan Opera, gdzie Davidsen wystąpi jako Lady Makbet.
„Lise Davidsen: Verdi” nie jest po prostu zbiorem najbardziej znanych arii kompozytora. Album został pomyślany jako podróż przez emocjonalne światy pięciu niezwykłych kobiet.Od spokojnej godności Elżbiety de Valois i poszukującej odkupienia Leonory, przez bezbronność Amelii, psychologiczny mrok Lady Makbet, aż po wewnętrzne rozdarcie Aidy – każda z tych postaci pozwala Davidsen pokazać inne oblicze swojego głosu i dramatycznej wrażliwości.
Wspólnie z Edwardem Gardnerem – jednym z najbardziej cenionych współczesnych interpretatorów tego repertuaru – oraz London Philharmonic Orchestra artystka łączy dramatyczną intensywność z liryczną subtelnością, oferując świeże spojrzenie na jedne z najwspanialszych kobiecych postaci w twórczości Verdiego.
Peter Gelb, dyrektor generalny Metropolitan Opera, określił Davidsen jako artystkę „w swojej własnej lidze”. Dziś jest ona powszechnie uznawana za jedną z najwybitniejszych sopranistek dramatycznych naszych czasów.Na początku roku zadebiutowała jako Izolda w „Tristanie i Izoldzie” Wagnera w barcelońskim Gran Teatre del Liceu. Występ skłonił Fionę Maddocks z „The Observer” do zadania pytania: „Czy Lise Davidsen jest sopranistką stulecia?”.
Choć Davidsen zetknęła się z repertuarem Verdiego już na początku kariery, występując jako Emilia w „Otellu”, świadomie czekała z największymi rolami jego heroin, aż jej głos i dojrzałość artystyczna osiągną odpowiedni etap.Kluczowym momentem okazał się Londyn w 2023 roku, gdzie po raz pierwszy zaśpiewała pierwszoplanową partię verdiowską – Elżbietę de Valois w „Don Carlosie”. Ten występ otworzył nowy rozdział w jej relacji z muzyką włoskiego kompozytora. Od tego czasu Davidsen zdobyła uznanie także jako Leonora w „Mocy przeznaczenia” oraz Lady Makbet – tę ostatnią rolę niedawno zadebiutowała w Kopenhadze.
Już 22 września Lise Davidsen powróci jako Lady Makbet, inaugurując sezon 2026/27 Metropolitan Opera. W roli Makdufa partnerować jej będzie związany z Decca tenor Freddie De Tommaso. Spektakle „Makbeta” potrwają do 20 października. Następnie Davidsen wykona „Requiem” Verdiego w Barcelonie z Orquestra Simfònica de Barcelona i Nacional de Catalunya 3 i 4 listopada.
W 2027 roku Davidsen ponownie sięgnie po repertuar kompozytora: wystąpi jako Leonora w „Mocy przeznaczenia” w Staatsoper Unter den Linden w Berlinie, a następnie powróci do partii Elżbiety de Valois w „Don Carlosie” w Opernhaus Zürich. Równolegle kontynuuje cenioną współpracę recitalową z pianistą Jamesem Baillieu, z którym koncertuje w Stanach Zjednoczonych i Europie.

