Czasem rajem jest po prostu kilka godzin z dala od wszystkiego. Utwór „better” zapowiada „heaven’s here” - projekt o tożsamości, żałobie, pożądaniu, miłości i próbie odnalezienia siebie na nowo. REDD. z nowym materiałem we wrześniu wystąpi m.in. w Polsce.
REDD. prezentuje singiel „better” i zapowiada projekt „heaven’s here”, którego premiera odbędzie się 20 listopada. „better” to odurzająca fala przesterowanych gitar, rozmytych obrazów i spotęgowanych emocji. Piosenka opowiada o eskapizmie i potrzebie porzucenia odpowiedzialności na rzecz dobrej zabawy.
„better” powstało pierwotnie pod koniec 2025 roku jako imprezowy numer. Zanim jednak utwór został nagrany w Londynie z uznanym producentem Danem Careyem (Wet Leg, Fontaines D.C., Geese), piosenka nabrała zupełnie nowego znaczenia. - W życiu prywatnym działo się wtedy bardzo dużo, a pub stał się dla mnie dziwnym miejscem dającym poczucie komfortu i ucieczki. „better” opowiada o tym uczuciu, kiedy chce się uciec przed rzeczywistością, choćby tylko na jedną noc - wspomina REDD.
Jako drugi utwór zapowiadający „heaven’s here”, „better” napędzany jest zadziornym, niezwykle chwytliwym hookiem, którego kulminacją jest fraza „I’m better when I’m f*cked up”. Oddaje ona lekkomyślny optymizm, autodestrukcję i ulotne poczucie wolności charakterystyczne dla nocnych eskapad we wczesnych latach dwudziestych.
Na nowym projekcie REDD. punk, rap i electro splatają się z osobistymi tekstami pełnymi mocnych, znaczących detali. „heaven’s here” podejmuje tematy płci, seksualności, żałoby, miłości, eskapizmu i wchodzenia w dorosłość. To materiał równie osobisty, co uniwersalny - niemal migawka z życia REDD. w jakości 4K. Utwory odzwierciedlają eksperymentowanie, samopoznanie i potrzebę ekspresji nierozerwalnie związane z młodością.
- Pamiętam, że zanim zaczął się etap pisania i nagrywania „heaven’s here”, zależało mi, żeby ten projekt był imprezą, ucieczką dla ludzi. W tygodniu poprzedzającym wyjazd na sesję wydarzyło się jednak kilka bardzo trudnych rzeczy, a potem doszło do rozstania z moją ówczesną dziewczyną. Życie bardzo szybko zrobiło się ciężkie. Nagle to mi była potrzebna ucieczka. I właśnie tym stało się „heaven’s here”. - tłumaczy REDD. - Dla mnie „heaven’s here” opowiada o tożsamości, żałobie i odkrywaniu siebie. To było jak powrót do punktu wyjścia i konieczność zbudowania siebie od nowa. Był to niezwykle trudny okres w moim życiu i wiele razy zdarzało mi się uciekać od tego wszystkiego oraz radzić sobie z emocjami poprzez używki i pożądanie.
Po niedawnych koncertach w Lulie’s Tavern w Melbourne oraz Dead Set w Sydney REDD. rusza w europejską trasę. W planach są koncerty headlinerskie, występy na festiwalach, a także wybrane koncerty u boku pochodzącej z Perth grupy South Summit podczas jej światowej trasy. Jednym z przystanków będzie Polska - 12 września REDD. pojawi się na Great September w Łodzi.

