Jak powiedzieć najlepszemu przyjacielowi, że jest się w nim zakochanym, nie mówiąc tego wprost? W nowym utworze Basia Małecka zamienia ten moment w krótką scenę filmową pełną uników, półsłówek i zmieniających się strategii. Piosenka powstała we współpracy z londyńskim producentem Astonem Rudim i otwiera nowy, w pełni autorski etap w twórczości artystki.
Po sukcesie “Agnieszki” Basia Małecka otwiera nowy rozdział i prezentuje dwa autorskie utwory powstałe we współpracy z londyńskim producentem Astonem Rudim (Olivia Dean, anaiis, Ella Eyre) – współpracy, która zaczęła się przypadkiem od wysłania notatki głosowej na znaleziony w internecie adres mailowy. Za master nagrania odpowiada Matt Colton (Little Simz, Loyle Carner, Sampha) z Metropolis Studios.
To piosenka pomyślana jako krótka scena filmowa, w której bohaterka próbuje zebrać się na odwagę, by wreszcie wyznać miłość swojemu przyjacielowi. Nie potrafiąc powiedzieć o swoich uczuciach wprost, szuka na to rozmaitych strategii – od niewinnej plotki po prośbę o radę dla przyjaciółki. Do samego końca nie jest pewna, czy właśnie nie spisuje relacji na stratę.
Zainspirowana songwritingiem Burta Bacharacha, Basia świadomie bawi się formą i przełamuje klasyczną strukturę piosenki. Muzyczna narracja podąża za emocjonalnymi zwrotami akcji – stąd np. poszczególne pre-chorusy celowo różnią się długością i ewoluują wraz z historią. Wiosną 2027 ukaże się w pełni autorska płyta Basi, na której rozwija i pogłębia ten kierunek.


