Nostalgiczna opowieść o miłości ukrytej w codziennych gestach.
Drugi singiel Ani Szlagowskiej pt. „Halina”, to popowo-folkowa historia o bliskości, która nie wyraża się wprost. Jej fundamentem stał się akordeon pochodzący ze strychu domu dziadków artystki w Małopolsce. To właśnie na nim zostały nagrane partie, będące podstawą brzmienia i symbolicznym pomostem między przeszłością, a teraźniejszością. Rodzinny instrument uruchomił wspomnienia i zainspirował utwór o relacjach, w których czułość często skrywa się za szorstkością.
Akordeon kojarzy mi się z domem moich dziadków w Małopolsce. Odkąd pamiętam był schowany na strychu, owinięty starą pościelą. Moja mama uczyła się na nim grać, kiedy była dzieckiem. Jak byłam mała, też próbowałam na nim grać, chociaż ledwo go podnosiłam. Babcia Halina nie była największą fanką moich prób, bo bała się, że zepsuję jedyny prawdziwy instrument w domu. Teraz, po kilkunastu latach, babcia zgodziła się pożyczyć mi ten nadal sprawny akordeon. Przywiozłam go do Warszawy i tak powstał utwór »Halina«, opowiadający o czasem gorzkich, małopolskich sposobach okazywania miłości. - mówi Ania Szlagowska
Nie każda miłość mówi „kocham”. Czasem objawia się poprzez przygotowany posiłek, troskę wyrażoną półsłówkiem, zapakowany na drogę kawałek ciasta albo gest, którego znaczenie dostrzegamy dopiero po latach. Właśnie o takich sposobach okazywania uczuć opowiada „Halina”. Choć piosenka wyrasta z osobistych doświadczeń i rodzinnych wspomnień, jej bohaterka ma wymiar uniwersalny. „Halina” staje się symbolem osoby, która kocha po swojemu: nie mówi wiele, nie okazuje emocji bezpośrednio, a czułość ukrywa za chłodem, surowością i codziennymi rytuałami.
„Każdy ma w swoim życiu »Halinę« - osobę, która wyraża uczucia w trudny do wyłapania, niebezpośredni sposób, często ukrywając się za chłodną, szorstką fasadą. Ja też mam w życiu taką osobę i to ona zainspirowała mnie do napisania najnowszego utworu. A co jest Twoim „sernikiem na drogę"? - dodaje artystka.
„Halina” łączy popową formę z folkową wrażliwością, a brzmienie akordeonu nadaje kompozycji autentyczny, nostalgiczny charakter. To utwór o dojrzewaniu do rozumienia cudzych emocji i odkrywaniu, że za pozorną oschłością mogą kryć się przywiązanie, troska i miłość - wyrażane nie wielkimi słowami, lecz gestem.

